Abolicja.info

22 grudnia, 2008

Jak rozliczyć abolicję a dochody UK

cfmmoneyhandWitam!

Wszystkie komentarze w tym blogu, oraz maile, które licznie otrzymuję, dotyczą różnych problemów. Jednakże tłem tych wątpliwości jest głównie kwestia prawidłowego ustalenia rezydencji podatkowej. Od tego bowiem, czy jestem polskim rezydentem, czy już nie, zależy to, czy mogę złożyć wniosek abolicyjny.

Większość (97%) pytań pochodzi od osób, które otrzymywały, albo otrzymują, dochody z UK.

Dlatego postanowiłem wyjaśnić kilka ważnych kwestii związanych z abolicją podatkową w kontekście dochodów z tego kraju.

W dzisiejszym wpisie omawiam więc zagadnienia rezydencji podatkowej oraz kwestie związane ze zmianą umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania zawartej między PL a UK na tle abolicji.

Mam nadzieję, że mój obecny wpis wyjaśni Wam niektóre najważniejsze wątpliwości! Zapraszam tutaj i poniżej do zamieszczania swoich komentarzy!

Pozdrawiam, Rafał.

1 komentarz

  1. Tak gorąco namawiałeś Rafale do skorzystania z abolicji podatkowej, że dałam się namówić i rozliczyłam te marne grosze, które tu zarabiam, radząc sobie jak mogę. Właściwie to chyba nawet nie powinnam się rozliczać, bo od 2004 roku mieszkam sama w UK, a od 2005 razem z dzieckiem, które jest moją całą rodziną, więc chyba ośrodek interesów życiowych mam w UK. Ale dla świętego spokoju, bo nie byłam pewna okresu kiedy nie mogłam mieć dziecka przy sobie, wypełniłam PITy i wysłałam do US. I to był mój największy błąd w życiu! Teraz jestem ścigana pismami poleconymi z US, które wysyłają na adres mieszkania, które wynajmuje w Polsce. Moj najemca bezprawnie odebrała dwa z nich i dziś je odczytałam, a w nich wezwanie do US w celu wyjaśnienia dochodów z UK i NIPu-3, który też wysłałam z czynnym żalem. Wezwania są już przedawnione, bo oczywiście nie miałam do nich dostępu. Nie jestem w stanie stawić się na te wezwania w określonym terminie z kilku powodów: jest już po czasie, nie mam z kim zostawić dziecka i ze względów finansowych. Cała ta abolicja to znęcanie się nad ludźmi i bardzo żałuję, że dałam się w to wciągnąć.
    Pani Alicjo, jestem przekonany, że telefon do Pani urzędu skarbowego wyjaśni Pani sprawę. Przecież urzędnicy nie wiedzą, jaka jest Pani osobista sytuacja, a więc warto zadzwonić i wyjaśnić problem. Wszystko można załatwić bez osobistego stawiennictwa.
    Co od tego, czy powinna Pani była się rozliczać… Proszę pamiętać, że do roku 2007 ośrodek interesów osobistych nie miał żadnego znaczenia w określeniu miejsca rezydencji podatkowej, zatem być może była Pani wówczas polskim rezydentem podatkowym i ciążyła na Pani zaległość podatkowa. Pozdrawiam, Rafał.

    Komentarz - autor: Alicja — 6 marca, 2009 @ 4:57 pm


RSS feed for comments on this post.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: